Miesiąc: Marzec 2021

Zastosowanie postów w profilaktyce

Zastosowanie postów w profilaktyce

Post jest chyba najstarszą znaną interwencją dietetyczną. Praktycznie każda wielka religia odziedziczyła w swej spuściźnie jakieś odniesienia do postów, które zalecane są wyznawcom z różnych powodów. Posty, czyli powstrzymywanie się od spożywania jedzenia, a czasami też picia, mają długą tradycję. Czy posty są dobre dla zdrowia?

Przodkowie ludzi, którzy prowadzili łowiecko-zbieracki tryb życia pościli przymusowo. Pory roku zmieniały się od zawsze i np. zimą dostęp do pożywienia był ograniczony. Czasami też nieprzewidywalne okresy złej pogody nawet w dogodnych porach roku zmniejszały szansę na znalezienie pokarmu. Posty są więc nieodłączną częścią ludzkiego życia od niepamiętnych czasów. Organizmy ludzi musiały więc na drodze doboru ewolucyjnego dostosować się do częstych i nieprzewidywalnych postów.

Badania, szczególnie badania na zwierzętach, potwierdzają niezwykłą skuteczność postów w życiu człowieka. Posty, choć niewygodne i nieprzyjemne, są dla zdrowia korzystne. Np. rezusy, które przez wiele lat spożywały tylko ograniczoną ilość pożywienia, są zdrowsze i żyją nieco dłużej od swoich towarzyszy, którzy jedli tyle, ile tylko chcieli.

Pierwsze badania na ludziach potwierdzają skuteczność postów i ich dobroczynny wpływ. W pewnej badanej grupie ludzie przez pięć kolejnych dni spożywali tylko niewielki posiłek każdego dnia, zupę warzywną i dodatkowo suplementy witaminowe, by zapewnić sobie odpowiednią ilość mikroskładników odżywczych. Ludzie ci, w porównaniu do grupy kontrolnej, mieli znacznie lepsze wskaźniki, wskazujące na zdrowie, np. niższe ciśnienie krwi, czy też lepszy cholesterol.

W chrześcijaństwie post stracił współcześnie na znaczeniu, jednakże dawniej był powszechną praktyką i poszczono znacznie intensywniej, niż dzisiaj. Mało kto wie o tym, że niektóre księgi Biblii zalecają post, jako dobry dla zdrowia. Np. w Księdze Daniela opisany jest post o wodzie i warzywach, który sprawił, że stosujący go młodzieńcy byli zdrowsi i bardziej żywotni.

Posty należy jednak stosować z umiarem i rozsądkiem, najlepiej przy konsultacji z lekarzem. O ile krótki, np. jednodniowy post nikomu nie powinien zaszkodzić, o tyle dłuższe posty mogą mieć niespodziewany, negatywny wpływ na zdrowie.

Powody do ateizmu

Powody do ateizmu

Nie mam problemu z nikim, kto wierzy w Jezusa Chrystusa, czy całuje kamień, z którego Mahomet wstąpił do nieba; za to mam problem i to duży z kimkolwiek, kto próbuje narzucić nam swoje natchnione religijnie zasady. Dlaczego zostać ateistą?

Często zdarza się, że ludzie religijni mają dziwne wyobrażenie o tym, co to znaczy być ateistą. Ateista nie tylko uważa za bardzo mało prawdopodobne, że istnieje wszechmocny bóg: dotyczy to wszystkiego, co nadprzyrodzone. Nie wierzę w duchy, życie po życiu, reinkarnację, anioły, karmę, ani w nic, co działa w nierealistyczny sposób. Ateista po prostu zakłada, to co widać, że życie nie ma żadnego znaczenia poza obecnym, że się nim żyje tu i teraz, a my mamy tylko jedną szansę na pozostawienie po sobie śladu. I akceptuje to, że gdyby dowody na istnienie Boga istniały to musiałbym zmienić zdanie. Naprawdę nie mam problemu z wiarą w Boga, jeśli nagle da mi on dowód swojego istnienia.

Pewnego razu zostałem oskarżony, jako ateista o arogancję. “Więc myślisz, że jesteś szczytem ewolucji, że możesz wszystko zrozumieć i że wszystko zależy od ciebie”. Oczywiście, że nie – wręcz przeciwnie. Ateista pokornie zakłada, że jego intelekt wystarcza tylko do zrozumienia tego, co można udowodnić i odtworzyć. W przeciwieństwie do zakonników – którzy powszechnie twierdzą, że człowiek został stworzony “na obraz i podobieństwo Boga”, aby zdominować naturę – ateista zakłada, że jest tylko kolejnym zwierzęciem. Z zaletą wysoko rozwiniętego mózgu, który został obdarzony losowym procesem znanym jako ewolucja. Nic więcej.

Czasami przyjaciel będzie twierdził, że jego przekonania religijne są prawdziwe, ponieważ czuje je i służą mu one. Na pewno istnieje też Święty Mikołaj i Zębowa Wróżka. Potwierdzi to wiele dzieci, które to czują i im służą. to jedno, że religia jest użyteczna dla jednostki (np. pomaga w przezwyciężaniu trudnych momentów) lub w sferze społecznej (zachęcanie do przestrzegania pewnych zasad), a co innego, że jest prawdziwa Jest to argument, który w rzeczywistości nie ma żadnych podstaw.

Już wielu ludzi zauważyło, że rzekome ziemskie przejawy Boga stają się coraz mniej wiarygodne. Odsetek osób deklarujących się jako osoby wierzące stale spada w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Od pewnego czasu wiadomo również, że religijność społeczeństw spada wraz ze wzrostem ich dochodów (Stany Zjednoczone są tu godnym uwagi wyjątkiem). Okazuje się jednak, że w jednym z ostatnich opracowań przeanalizowano dane historyczne i znaleziono coś bardzo interesującego: nagle pojawiły się religie “moralistyczne” (tj. skupione na konsekwencjach działań ludzi), podobnie jak odpowiednie społeczeństwa osiągnęły pewien poziom zamożności. Naukowcy teoretyzują, że ponieważ ludzie byli w stanie przestać martwić się o doraźne potrzeby, mogli skupić się na dłuższej perspektywie czasowej.

Krytyka Kościoła i instytucji społecznych w „Kandydzie” Woltera

Krytyka Kościoła i instytucji społecznych w „Kandydzie” Woltera

Należy wiedzieć, że wielokrotnie w swej twórczości Wolter dawał wyraz liberalnym poglądom, krytykując wszelkie przejawy nietolerancji, fanatyzmu i nadużywania władzy przez instytucje kościelne i państwowe. Ta bezkompromisowa postawa narażała pisarza na wygnanie i więzienie, przyczyniając się do uznania go za jednego z największych wrogów religii. Ostra krytyka Kościoła katolickiego, a zwłaszcza nikczemności popełnianych w imię wiary, a także współczesnych stosunków społecznych jest również istotnym wątkiem „Kandyda”. Wolter posługując się satyrą i ironią, wydrwił zarówno feudalne porządki, panujące na dworze de Thunder-ten-tronckh, jak i mieszczańskie społeczeństwo nietolerancyjnych protestantów holenderskich, składające się z ludzi chciwych i bezdusznych. Wolter krytykuje fanatyzm religijny, ukazując zachowanie portugalskiej Inkwizycji po trzęsieniu ziemi w Lizbonie – wyrazem głupoty i okrucieństwa władz kościelnych jest autodafe, w czasie którego zostali spaleni przypadkowi ludzie, którym postawiono absurdalne zarzuty herezji. Autor „Traktatu o tolerancji” krytycznie przedstawił monarchię pruską i militaryzm Fryderyka II, potępił także kolonialny wyzysk, ukazując chciwego i okrutnego kupca Vanderdendura, bezwzględnie wykorzystującego czarnych niewolników pracujących na plantacji trzciny cukrowej i przy produkcji cukru w Surinamie. Wolter krytykuje też obyczaje kleru, którego przedstawiciele nie grzeszą zbytnią wstrzemięźliwością, jak chociażby Wielki Inkwizytor. Korzystanie z cielesnych uciech wydaje się być powszechnym zwyczajem wśród kleru, ulegają mu także zakonnicy, o czym świadczy przykład brata Żyrofli, uganiającego się za Pakitą, dziewczyną lekkich obyczajów. Wolter kreśli też niezbyt pozytywny obraz państwa jezuitów w Paragwaju, wkładając w usta Kakamby jego sarkastyczną ocenę: „Ojcowie mają tam wszystko, a lud nic: to arcydzieło rozumu i sprawiedliwości”.

Ważnym elementem tej krytyki jest często pojawiająca się w powiastkach filozoficznych utopia społeczna. W „Kandydzie” taką idealną krainą jest Eldorado, którego mieszkańcy nie znają wojny, przestępczości i sporów religijnych. Zdumiony przybysz z Europy pyta: „Jak to! Nie macie mnichów, którzy nauczają, dysputują, rządzą, knują i palą żywcem ludzi będących innego zdania?”. Obywatele utopijnej krainy z lekceważeniem odnoszą się do złota i klejnotów, które traktują jak błoto i kamienie. Ważną wartością jest dla nich wiedza i nauka – największym i najokazalszym budynkiem w stolicy jest pałac nauk. Na uwagę zasługuje panująca w Eldorado religia, która odzwierciedla podstawowe założenia deizmu, którego zwolennikiem i propagatorem był Wolter. Autor „Kandyda” w swym utworze potępia fanatyzm i nietolerancję w każdej postaci, obok krytyki przedstawia również pozytywne wzorce, podając receptę na szczęście, która brzmi: „… trzeba uprawiać nasz ogródek”.

Czy białe małżeństwa mogą być szczęśliwe?

Czy białe małżeństwa mogą być szczęśliwe?

Małżeństwo to związek emocjonalny i fizyczny kobiety i mężczyzny. Aby relacja przynosiła satysfakcję obu stronom musi zajść wiele czynników, w tym udane życie erotyczne. Czy związek może być udany, jeśli brakuje w nim seksu? Niektórzy z nas od razu jednoznacznie powiedzą, że nie. Temat białych małżeństw pojawił się w rozmowie seksuologa Zbigniewa Izdebskiego i pisarza Janusza Leona Wiśniewskiego w książce „ Intymnie. Rozmowy nie tylko o miłości” ( Wydawnictwo Znak, Kraków 2014). W jednym z rozdziałów rozmawiają oni na temat białych małżeństw. Jest to relacja, w której nie ma seksu. Partnerzy dobrowolnie z niego rezygnują, wypełniają jednak inne obowiązki małżeńskie ( darzą się uczuciem, wspierają, wychowują dzieci, prowadzą wspólne gospodarstwo). Czy to wystarczy, by być szczęśliwym? Badacze odpowiadają, że wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji i ustaleń pary. Ważne, by każda ze stron chciała tego samego. Wówczas spełnienie w związku jest możliwe. Gorzej, gdy jeden z partnerów jest zmuszany do życia bez seksu i szuka zaspokojenia w ramionach kogoś innego. Izdebski i Wiśniewski wskazują też na przyczyny, które doprowadzają do wyboru takiego stylu życia:

1. Problemy z przeszłości, przemoc seksualna, urazy, o których nie można zapomnieć.

Wszystkie te czynniki przedstawiają seks ze złej strony, kojarzy on się ludziom jako coś negatywnego, często brutalnego, przynosi ból czy rozczarowanie. W takiej sytuacji ludzie rezygnują z czegoś, co postrzegają negatywnie. Dobry terapeuta jest w stanie oswoić lęk z przeszłości i zmienić podejście do tej sfery życia. Wymaga to jednak pracy i samozaparcia.

2. Aseksualność.

Są też ludzie, którzy mają niewielkie potrzeby seksualne i zmniejszony poziom libido. Takie osoby nie potrzebują seksu, a pożądanie nie jest wyznacznikiem atrakcyjności życia. Można obrazowo powiedzieć, że pewna sfera ich życia została uśpiona i oni wcale nie czują się z tym źle. Raczej odbiór społeczeństwa bywa frustrujący. Powstają nawet fora internetowe zrzeszające ludzi aseksualnych, co świadczy o tym, że jest to zjawisko obecne w naszym życiu i nie należy go marginalizować.

3. Wiara, religia, poglądy.

Seks i potrzeby cielesne to grzech. Jeśli ktoś już w momencie dorastania słyszy takie komentarze ze strony dorosłych, czuje że rodzące się w nim potrzeby są czymś nagannym, negatywnym. Szczególnie seks pozamałżeński, nie służący prokreacji, a jedynie zaspokojeniu potrzeb erotycznych jest czymś brudnym, nieodpowiednim. Niektórzy ludzie rezygnują zatem z seksu, bo jest to sprzeczne z wyznawanymi przez nich wartościami czy religią. Spychają erotyczne potrzeby na dalszy plan, wolą pozostać w zgodzie z samym sobą.

4. Wiek.

Osoby starsze, w podeszłym wieku, często schorowane rezygnują ze współżycia małżeńskiego ze względu na ograniczenia fizyczne czy przekonanie, że w pewnym wieku „ nie wypada”. Na pewnym etapie życia seksualność nie jest już tak ważna. Liczą się inne wartości – emocjonalne przywiązanie, codzienne rozmowy, wspieranie się i wspólne spędzanie czasu.

Jak zatem odpowiedzieć na pytanie zawarte w temacie? Jeśli małżonkowie są w takiej relacji z własnej, nieprzymuszonej woli to związek może być dla nich satysfakcjonujący, a oni szczęśliwi. Tak naprawdę każda relacja jest inna, tak jak różni jesteśmy my jako ludzie.

Filozofia

Filozofia

Ile ludzi tyle pytań ale zawsze chociaż raz w życiu człowieka przewija się pytanie ”dlaczego?”. Dlaczego istniejemy, po co się rodzimy skoro musimy umrzeć, czy jest coś po śmierci. Człowiek zawsze był dociekliwy tak odkryliśmy ogień, kosmos i masę innych rzeczy. Zrobiliśmy ogromny postęp technologiczny w ciągu tych dwóch tysięcy lat…

…niestety tylko technologiczny, na pewno nie duchowy owszem powstało kilka nowych religii, tysiące sekt które podobno zbliżają nas do Boga ale wydaje mi się że raczej odpychają, zakładają nam klapki na oczy. Człowiek musi w coś wierzyć po to powstały religię a żeby metapsychiczną sferę Sacrum przenieść w naszą profanum, Zamknęliśmy się w tych schematach i w nich trwamy ale jak możemy być zbawieni i czuć się doskonale odmawiając jedną i tą samą formułkę? religia pomaga zapomnieć o śmierci, dać sztuczne poczucie bezpieczeństwa swoim wierzącym i robi to tak wyśmienicie że większość z nas się o to nie zamartwia bo: “coś jednak tam jest”. Religia jednak nie pomaga zrozumieć nam siebie ani swojej duszy, swoich pragnień a przy okazji wpada w groteskę narzucając nam z góry ustalone zasady, ale nie o kościele mieliśmy rozmawiać a o sensie istnienia, czym ono jest? a czym jest dobro i zło? zacznijmy od dobra i zła…

…Istnieje tylko dobro, zło jest jedynie naszą błędną interpretacją dobra, jeżeli ktoś w życiu nie poznał nigdy prawdziwej i wielkiej wartości dobra nie będzie wiedział czym ono tak naprawdę jest. Podajmy jakiś przykład:
Pewien mężczyzna idąc przez las, usłyszał cichy płacz spojrzał w dół i zobaczył wiewiórkę która płaczę na kamieniu, zapytał się jej:
– Dlaczego wiewiórko płaczesz? wiewiórka odpowiedziała na to
-Wilk, ten zły wilk zjadł moje dziecko, moją wiewiórynke.
-To czemu leżysz tu i nic z tym nie zrobisz?
-Bo umieram na złamane serce i chore nogi.
I wiewiórka zmarła, mężczyzna przykrył ją kilkoma liśćmi i ruszył dalej przez las, po długiej wędrówce napotkał na drodze, leżącego wilka który ciężko oddychał, wilk powiedział do niego:
– Wędrowcze masz wody?
– Mam. odpowiedział mężczyzna
-Proszę daj mi łyk a wyzdrowieje. chrypliwym głosem powiedział
-Nie bo zjadłeś córkę wiewiórki i zabiłeś tym mamę wiewiórkę.
Wilk spojrzał na niego głębokimi oczami i rzekł:
-Gdybym nie zabrał małej wiewiórki jej matce, mój mały wilczek zmarł by z głodu, gdybym jednak natomiast zostawił ją z mamą wiewiórką obydwie i tak by zmarły bo jej matka miała chore nogi i nie mogła skakać a mała wiewiórka nie potrafiła i umarły by z głodu. Ja uratowałem mojego syna, lecz gdybyś ty był zamiast mnie zginąłby cały las. Po czym wilk zmarł.

[ koniec ]

Zostawiam was z tą historyjką i refleksją nad tym czym jest dobro i zło, może są tym samym?
W następnym poście, zgłębimy sens istnienia…

Powodzenia!

Religie i ich istotny wpływ na przestrzeni dziejów na ukształtowanie się tradycji i rytuałów związanych z jedzeniem

Religie i ich istotny wpływ na przestrzeni dziejów na ukształtowanie się tradycji i rytuałów związanych z jedzeniem

Ogólnie religie na przestrzeni dziejów miały znaczący wpływ na ukształtowanie się tradycji i rytuałów związanych z jedzeniem oraz charakterystycznego, ponadnarodowego jadłospisu wykluczającego pewne produkty, a faworyzujące inne. Opiszę ten wpływ na przykładzie takich oto religii:

1). Judaizm – jest religią, która przypisuje jedzeniu największą rolę na drodze do uduchowienia. Zgodnie ze spisanym kodeksem kaszrut dzieli mięsa na czyste (koszerne): wołowina, jagnięcina, baranina, kozina i drób hodowlany oraz nieczyste – wieprzowina, konina, króliczyna, mięso z zająca i wielbłąda. Jeśli chodzi o ryby, koszerne są tylko te posiadające płetwy i łuski, natomiast wszystkie pozostałe (jak żabnica i sola) oraz owoce morza są zakazane. Podobnie jak w islamie, judaizm ma precyzyjne wytyczne dotyczące uboju, nakazując kompletne oczyszczenie mięsa z krwi (wykrwawienie) oraz staranne wypłukanie go w wodzie. Kuchnia żydowska nie stosuje potraw mięsnych połączonych z mlekiem. Produkty mleczne podaje się oddzielnie.
2). Islam – zakazuje spożycia mięsa wieprzowego, żywności zawierającej jakąkolwiek substancję, która nie jest przyswajalna przez organizm, jak żelatyna, enzymy, emulgatory, konserwanty i barwniki, a także alkoholu. Zaleca się spożycie daktyli oraz jagnięciny i baraniny z zastrzeżeniem, że zwierzęta ofiarne (przeznaczone do zjedzenia) powinny być zabijane bez użycia przemocy, według zasad halal. Dodatkowo islam nakazuje dokonania ablucji przed przystąpieniem do posiłku oraz ramadan – miesięczny post, w trakcie którego nie można przyjmować żadnych pokarmów ani napojów od wschodu do zachodu słońca.
3). Hinduizm – największa religia Indii, podobnie jak judaizm stosuje klasyfikację produktów. Do czystych (sattvic) zalicza pokarmy soczyste i oleiste, zapewniające długowieczność, siłę i zdrowie, do gorących – radżasowych (powodujących bóle i niedobrą kondycję psychiczną) – potrawy gorzkie, kwaśne oraz mocno pikantne, a do toksycznych (tamasic) dania o nieprzyjemnym zapachu, które są niestrawne. Obowiązujący podział wprowadza zakazy i przyzwala na spożywanie określonych pokarmów w obrębie konkretnej kasty, stąd np. bramini (mnisi) nie mogą jeść cebuli, czosnku, pora ani grzybów. Wszystkie klasy społeczne obowiązuje całkowity zakaz uboju krów – świętych zwierząt.
4). Buddyzm – optuje za wegetarianizmem zgodnie z wierzeniem w reinkarnację duszy, która może się odrodzić na ziemi również pod postacią zwierząt. W religiach Dalekiego Wschodu prawidłowe odżywianie jest źródłem zdrowia i dobrego samopoczucia, zaś pokarmy są dobierane zgodnie z zasadami yin i yang, które przez stosowny dobór składników ma zapewnić równowagę dla ciała i ducha.
5). Religie afrykańskie – pomimo ogromnej liczebności mają wiele wspólnych elementów. Produkty spożywcze są uważane za symbol jedności między ciałem i duchem, są symbolem życia. Posiłki spożywane podczas świąt i obrzędów mają ogromne znaczenie rytualne i silną rolę społeczną, ponieważ służą zjednoczeniu żywych z bogami i przodkami. Istnieje wiele tabu żywieniowych dotyczących głównie kobiet i dzieci oraz uzależnionych od pochodzenia etnicznego i przekonań religijnych.

Przykłady starożytnych, pogańskich religii

Przykłady starożytnych, pogańskich religii

Religie, od czasów starożytnych zawsze były w pośredni lub bezpośredni sposób przyczynami wojen i konfliktów, z powodu innego myślenia niż wyznawcy innych religii.

Pogaństwo jest pojęciem wprowadzonym przez kościół chrześcijański, po konwersji Cesarstwa Rzymskiego na chrześcijaństwo przez cesarza Konstantyna I. Wyznawcy starożytnych religii, takich jak celtyzm, lub ci, którzy praktykują obrzędy pochodzenia afrykańskiego lub azjatyckiego są uważani za pogaństwo. Społeczności pogańskie zazwyczaj promują integrację z innymi religiami i kulturami, choć w większości przypadków są postrzegane z pewną nieufnością.

Przykłady starożytnych religii:

Hellenizm – tak zwany hellenizm jest religią starożytnej Grecji, która ma politeistyczny system kultu, to znaczy wierzy w kilku bogów jednocześnie, ale najważniejszą dla tej pogańskiej religii jest Zeus, Bóg nieba i piorunów, a następnie 12 bogów Olimpu, z których każdy jest odpowiedzialny za coś konkretnego. Jak bogini Atena, odpowiedzialna za mądrość lub Ares, Bóg wojny. Ich święte miejsca znajdują się w Atenach, stolicy Grecji, na górze Olimp. Jednak w roku 2017 Hellenizm został uznany za religię przez państwo greckie, aby odzyskać starożytne tradycje, cnoty i wartości przodków. Jednak poza Grecją, w Stanach Zjednoczonych i Brazylii istnieją organizacje zajmujące się promocją i edukacją tej pogańskiej religii.

Ásatrú – Jest to religia, która stara się być nowoczesnym zjednoczeniem pogańskiego dziedzictwa ze starożytnymi nordyckimi bogami, takimi jak Odyn, Aesir, Vanir, ponieważ były to ich główne bóstwa. Świętymi miejscami tej religii są miejsca naturalne, ponieważ są uważane za najbardziej odpowiednie dla kontaktu między Bogami i ludźmi. Podstawą wartości w tej religii są Wikingowie, choć bierze ona elementy z innych kultur takich jak Anglosasi i Krzyżacy. Z kolei religia ta jest oficjalnie uznawana przez Islandię, Norwegię, Danię, Szwecję i Hiszpanię. W rzeczywistości, w Danii jest specjalny cmentarz dla ich zwolenników od 2008 roku.

Celtyzm – jest to religia, która stara się ocalić starożytne wartości i tradycje ludów celtyckich, które żyły w Galii, Irlandii, Anglii i Hiszpanii. Choć nie były zbytnio zjednoczone, miały wspólną religię a to wystarczyło, aby stworzyć pewne pokrewieństwo. Główne bóstwa tej kultury reprezentują elementy przyrody. Dzieli się ona na 2 nurty myślowe, teologiczny i kosmologiczny.